niedziela, 3 listopada 2013

Imagin z Liam'em cz.2

Miłego czytania ;*



  Wstałam rano o 8:30 poszłam do łazienki zrobić poranną toaletę. Poszłam do kuchni zobaczyć czy Liam wstał, nie myliłam się.
-Dzień dobry - powiedział zauważając Cię.
-Dzień dobry - powiedziałam przytulając go, on odwzajemnił uścisk.
-Jesteś głodna? - zapytał Cię wchodząc do kuchni.
-Jasne - powiedziałaś wchodząc do kuchni.
Liam powiedział żebyś usiadła przy stole. Ty posłuchałaś się go i usiadłaś. Już po paru minutach przyniósł jajecznicę. Podczas śniadania rozmawiało nam się dobrze, śmieliśmy się i wygłupialiśmy.
Po śniadaniu powiedziałaś że Ty pozmywasz, ale Liam za protestował i powiedział że Ty tu jesteś gościem i powiedział że mam iść do Salonu i sobie coś pooglądała. Jak powiedział tak zrobiłam. Włączyłam telewizor i zaczęłam skakać po kanałach, nagle zorientowałam się która godzina była już 10 a ja musiałam wracać do domu. Poszłam do kuchni i chciałam powiedzieć że muszę iść do domu ale akurat Liam wychodził z kuchni.
-Ej ja muszę już iść do domu - powiedziałaś.
-To Cię odprowadzę - odpowiedział.
-Nie, nie trzeba - uśmiechnęłam się do niego.
-Na pewno? - spytał.
-Na pewno - powiedziałaś i żegnając się z nim pocałowałaś Go w policzek.

*Liam*
Boże Ona jest taka piękna, zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Gdy mnie dotykała przechodziły mnie dreszcze. Gdy wyszła z domu jeszcze jej machałem, lecz po chwili zamknąłem drzwi. Szkoda że musiała już iść, jeszcze wyjrzałem przez okno i zobaczyłem jakiegoś kolesie który ją szarpie. Szybko włożyłem buty i wybiegłem ją uratować.

*[T.I]*
Gdy już Liam zamknął drzwi już szłam normalnie, ale ktoś mnie złapał za rękę i zaczął mnie gdzieś ciągnąć nawet zaczęłam krzyczeć ten ktoś to był ten okropny drań, Logan. Zaczynałam mieć coraz mnie sił. Lecz po chwili Logan mnie puścił, a ja leżałam na ziemi. Podniosłam głowę i zobaczyłam że Logan i Liam się biją. Wstałam i chciałam odepchnąć Logana , ale Liam krzyknął żebym uciekała. Jak powiedział tak zrobiłam, ale po paru minutach biegu zatrzymałam się i po prostu nie mogłam tak zostawić go samego z tym dupkiem. Obróciłam się na pięcie i szybko pobiegłam w stronę bójki. Gdy tam dotarłam zobaczyłam jak Logan uciekał. Byłam z Liam'a dumna że pokonał tego głupka. Chciałam mu się rzucić na ramiona ale był cały poobijany, więc poszłam z nim do jego domu. Miał rościętął wargę i miał podbite oko. Jak weszliśmy do domu spytałam gdzie ma apteczkę powiedział że ma ją w łazience. Szybko pobiegłam po nią na góre, wzięłam ją i szybko zleciałam na dół. Wzięłam wacik i wodę utlenioną i przemyłam rany. Gdy skończyłam chciałam iść, ale Liam powiedział żebym została. Zgodziłam się i usiedliśmy na kanapie. 
-Powinnaś to zgłosić na policje - zaczął ten temat, którego nie chciałam.
-Wiesz to nie takie proste.... - nie dokończyłam, bo mi przerwał
-To jest bardzo prostę - powiedział trochę podnosząc głos
- Nie dałeś mi skończyć - powiedziałam trochę zła na niego.
- Przepraszam - powiedział trochę zmieszany
- A więc to nie takie proste po tym jak mnie traktował i po tym co mi zrobił po prostu boje się że może potem mi coś zrobić - powiedziała i poczuła jak ciepła ciecz spływa jej po policzku.
- Ej nie płacz wszystko będzie dobrze - powiedział to i chciał mnie przytulić lecz ja mu się wyrwałam.
-Nic nie będzie dobrze rozumiesz to! To co on mi zrobił już nie można tego cofnąć - rozpłakałam sie na dobre. Łzy spływały mi strumieniami. Liam podszedł do mnie i mnie mocno przytulił.
-Co On Ci takiego zrobił? - zapytał odrywając się od mnie i podniósł mój podbródek.
-Nie mogę Ci powiedzieć - powiedziała spuszczając głowę.
-Dlaczego? - zapytał zdziwiony.
-Bo nie jestem pewna czy mogę Ci zaufać......

______________________________________________________________________________
 Mam nadzieję że Wam się podoba ;)
 Jutro może dodam część 3 albo dzisiaj nawet jak się postaram :)
 

3 komentarze: